kultura łowiecka


Idź do treści

poezja szkolna

poezja

Wyróżnione prace konkursu

"MYŚLIWY LAS I JEGO ZWIERZYNA"



Dziwne polowanie


Na babrzysku pięć jeleni
Wszystko wokół się zieleni
Już biegami dzik przebiera
Bo na łowy dziś się zbiera
Myśliwy prochu napchał już do strzelby
Musi mieć stalowe nerwy
Już wymierza lufa w byka
Jeleń zaraz będzie zmykał
Wtem nagle i niespodziewanie
Myśliwy przerwać musiał polowanie
Bo do łowcy byk się zwrócił
By swą strzelbę tu porzucił
"Nie pozbawiaj mnie dziś życia
Choć masz wiele do zdobycia
Odpuść sobie to trofeum
Nie chcę trafić do muzeum"

Monika Bełdycka
Krzysztof Białkowski
Anna Lenczewska
Gimnazjum w Wandowie




"Las, zwierzyna i myśliwy"

Las, zielony las,
A w nim życia pełna garść.
Różnych zwierząt tu rodzaje,
I roślinne urodzaje.

Od owadów, aż po ssaki,
Świat zwierzyny wieloraki.
Są tu muszki i robaki,
Liczne drzewa oraz krzaki.

Mrówki w mrowisku pracują,
Dzięcioły swą pieśń wystukują.
Jeż się chowa już pod krzakiem,
W drodze mija się z ślimakiem.
Leśne życie mija w ciszy,
Tylko spokój się tu liczy.

Wtem myśliwy ze strzelbą wbiega,
Szuka tu grubego zwierza.
Chce poroże mieć na ścianie,
Futro z dzika na tapczanie.

Chodzi, strzela, spokój burzy,
Nagle jeleń oczy mruży.
To ostatni bieg był jego,
Nie powtórzy nigdy tego.

Gdy myśliwy w dal odejdzie,
Wszystko jak przed chwilą będzie.
A historie życia w lesie,
Liści szum po świecie niesie.

Klaudia Szymańska
Gimnazjum nr 2 w Kwidzynie







Apel do …


Pewien kierowca spod Kwidzyna
takim apelem swój dzień zaczyna.
Błagam sarno, nie wychodź na drogę,
bo z kierowcy - myśliwym stać się mogę!
A to naszych kłopotów może być przyczyna.
Pamiętaj! Na drodze jestem ja, a w lesie zwierzyna.

Agata Walczak
Społeczne Gimnazjum w Kwidzynie






Hubertowski świt


Nad ściółką - szarozielona mgła
rzęsista niczym deszcz ...
a jednak nim nie jest.

Pośród dębów i świerków błyska stal.
Słychać szmer liści i trzask łamanych gałęzi.

I cisza.

Słońce powoli wstaje,
złocistym blaskiem
przedziera się przez wąskie szczeliny.
Sielankę przerywa trzask naciąganego spustu.

Huk.
Chaos.
Spokój.

I wszystko wraca do błogiej nieważkości,
zapominając o niezniszczalnej życia wartości.

Weronika Olszewska
Zespół Szkół w Sadlinkach






Egzamin z myślistwa

Oto przed Tobą sprawdzian, zmierz się z nim za moment
Nie jest on typowym testem - pytań zbiorem
Lecz kilku zagadek, gdy odgadniesz wszystkie,
To znaczy, że myślistwo jest Ci bardzo bliskie.

Vulpes vulpes tak z łaciny się nazywa,
Raz jest krzyżak, raz węglarz, ech! różnie z nim bywa
Stawki, wietrznik, kęsy, ma też kitę z kwiatem,
Czy już wiecie o kim mowa? Kto odgadnie zatem?

Chodzi w sukni ciemnej lub z szarym nalotem
Gwizd ma zamiast ryja i nie gardzi błotem
Lochę ma za żonę i kuzynkę w chlewie
Cóż to za stworzenie? Mówcie! Bo ja nie wiem…

Choć to zwykły szarak i wytrzeszcza gały
Niezły z niego gach jest, lecz trochę za mały
W soczystą marchewkę chętnie wbija strugi
Ostatnia podpowiedź: omyk nie za długi.

Garbaty, brodaty, powolny i stęka
Z teściową klępą to wieczna udręka
Swe dzieci łoszaki trąca łopatami
I niezgrabnie przebiera swymi badylami.

Koza jest niewierna, ma męża rogacza
Choć ma gębę jednak stado kozłów ją otacza
Potem świeci świecami, bo sumienie nieczyste
I tym wersem ostatnim zamykamy listę.

Eliza Kruk
Sandra Szałwińska
Mariusz Szymlak
Gimnazjum w Wandowie





Myśliwy, las i jego zwierzyna


Ojczyzną myśliwego jest las.
Las, który jest tajemniczy dla wielu z nas.
Nie jest jednak tajemnicą dla myśliwego,
Który zna każdy zakątek jego.

Spacer po lesie jest codziennością,
Lecz każdego dnia robi to z przyjemnością.
Każdego dnia ze śmiercią się styka,
Ogromny smutek go czasem dotyka
Z powodu śmierci kolejnego mieszkańca lasu.
Pamięta jednak, że nie ma na użalanie czasu.
Wie, że to, co robi, każdy doceni,
Dlatego nigdy nie osiada na laurach, się nie leni.
Dba o to, by każde zwierzę umarło z godnością,
Nie zabija z jakąkolwiek radością.
Ma nadzieję, że one mu wybaczą,
Że zrozumieją, przekonają się, zobaczą.

Natalia Sokołowska
Gimnazjum nr 1 w Kwidzynie





* * *

Zaszumiały drzew korony,
wiosną młodą przepędziły wrony.
Zielenią las się stroi
już się zimy nie boi!
Zwierzyna kolory zmienia,
na lato się przebiera.
Myśliwy kurtkę ściąga,
dookoła się rozgląda,
pustego szuka karmnika,
bo trzeba nakarmić dzika.
Dzika, zająca i sarenkę,
póki nie wyjdą na łąkę
pełną trawy i liści,
by zwierząt sen o lecie się ziścił.

Maja Andrejunas
Społeczne Gimnazjum w Kwidzynie






Kraina łowów

Na ambonie fryc stoi,
wypatrując leśnej ostoi.
O zwierzynie płowej marzy,
no i czeka, czeka na to, co się wydarzy.
Jego norowiec sennie szczeka,
a flanka ciągle zwleka …

Na sygnał fanfary ptaki przerwały toki,
wnet fryc zobaczył zajęcze skoki.

Hen, pod lasem, wyłoniła się licówka,
w ręku zamarła dubeltówka.
Marzył o pięknym dublecie,
lecz - co to? Szpicak się za nią wlecze?!

Zna zasady łowieckie myśliwy młody.
Szkoda niewinną farbą plamić dłonie,
lepiej niech w nich lampa płonie,
więc ostrolotki, oręż i parostki
woli zamienić na bezkrwawe fotki.

Szymon Olszewski
Zespół Szkół w Sadlinkach










Nagrodzone i wyróżnione prace podczas V konkursu
"Myśliwy, las i jego zwierzyna"
2011 r.


Myśliwy i jego rodzina

Myśliwy wstaje skoro świt,
Budzi żonę, dzieci dreptaniem swoim
I idzie do swojej drugiej rodziny.
Oni tam już od dawna nie śpią,
Czekają na niego.

Przychodzi.
Popatrzy, jak drzewko
Rośnie wraz z jego córeczką.
Jak ptaki śpiewają
I na dźwięk wsypywanych ziaren
Rzucają się do karmnika jak dzieci na szyję.

Idzie dalej, na swoją polankę ukochaną.
Jest piękna jak jego żona.
Cicha, pełna blasku, wdzięku i urody.
Cicho szepcze swoim ptaszkom coś do ucha
I one radośnie budzą
Z ciemności i głuchoty nocnej
Cały las.

Od teraz zaczęło kwitnąć tu życie.
Kwitnie z tysiącem kwiatów,
Pięknych kwiatów.
One są jak dzieci.

Rozgląda się i widzi
Sarnę w sidła złapaną.
Patrzy na nią jak na dzieci swoje
Złapane w sidła życia.
Boi się podejść.
Złapane zwierzę nie oczekuje pomocy
Od człowieka.
Samo sideł nie zauważyło,
Samo sobie poradzi.
A jednak myśliwy przełamuje strach,
Choć nie do końca.

Skrada się jak rozwiązanie, jak klucz
I szczęście, i życie, i radość.
Otwiera sidła lęku,
Bezradności, strachu.

Katarzyna Rybarczyk
Gimnazjum w Nowym Dworze Kwidzyńskim
1 miejsce

Myśliwi


Myśliwi na łowy wyruszają dziś wcześnie
Chcą zdobyć upragnione trofeum nareszcie
Strzelbę gotują już do polowania
Ze zwierzyną wyczekują spotkania
By zatopić kulę w ich wielkim cielsku
Aby potem odnaleźć je w zielsku
Ruszają z psami w gęste knieje
Zaraz w lesie grozą zawieje
Gdzieś jelonek trawkę sobie skubie
Zaraz się znajdzie w wielkiej rozróbie
Bo poroże przepiękne ma na głowie
Które myśliwy wieńcem fachowo zowie
Któryś z nich trofeum to zdobędzie
I królem polowania ogłoszony będzie
Gratulować mu myśliwi będą
Gdy tego wieńca oni sami nie zdobędą
I żeby nikt o myśliwych źle nie myślał
By ktoś mitów o nich nie wymyślał
Na koniec trzeba powiedzieć jeszcze
Ze myśliwi nie tylko wywołują dreszcze
Ale i zwierzynie pomagają
Bo naprawdę ją kochają.

Monika Bełdycka
Anna Lenczewska
Krzysztof Białkowski
Gimnazjum w Wandowie
2 miejsce



Myśliwski ogród Eden

Jego miłość jest niepojęta.
Miłuje rośliny, zwierzęta.
Są dla niego niczym dziecko dla matki.
Troszczy się o nie jak tylko potrafi.
Miłości nie rozdaje na prawi i lewo,
lecz każdą z tych istot obdarza
uczuciem, opieką, zrozumieniem.
Tracąc swojego leśnego przyjaciela,
traci cząstkę siebie.
Widząc choć gałązkę z drzewa bezmyślnie zerwaną,
odczuwa żal i smutek.
Las jest jego domem, ostoją spokoju.
Tu czuje się sobą.
Wie, że jest bezpieczny.
Wie, że otaczają go przyjaciele,
że w trudnych chwilach, mimo braku słów,
oni też pomogą mu z całego serca.
Od małego dziecka uwielbiał przyrodę,
był inny niż jego rówieśnicy.
Lecz inny oznacza lepszy, dojrzalszy.
Wrażliwy na otaczające go piękno,
wrażliwy na dzieło Matki Natury.
Taki jest prawdziwy myśliwy,
Czerpiący radość z otaczającego go cudu,
czerpiący szczęście z obcowania z naturą.

Natalia Cyrson
Gimnazjum nr 2 w Kwidzynie
3 miejsce



* * *

Lasem ciemnym przez te brzozy
podążał myśliwy młody.
Miał hart ducha, odwagę wielką,
służył nam pomocą wszelką.

Nagle słyszy, jakieś dziewczę:
- Pomóż! Ja już długo wrzeszczę,
a tu nawet nikt nie przyjdzie.
Chodź! To ci na dobre wyjdzie.

Biegnie, pędzi poprzez krzaki.
Patrzcie! On odważny taki!
- Jestem, jestem moja pani,
coś się stało? Ktoś cię zranił?

- Mój wybawco, bohaterze!
Tam ucieka wściekle zwierzę!
I tak pobiegł Jasiu młody,
myśliwy cudnej urody.

Pędzi! Pada! Nagle co to?
Strzelba w ruch! Prosto mierzy…
Bach! Raz, dwa, trzy i po zwierzęciu.
Dziewczyna szlakiem za nim bieży.

A myśliwy zwierza złapał.
Ma już! Srodze go ukarał.
Młody patrzy, dziewczę tu jest.
Myśli: - Wykonam miły gest.

- Wiele strasznych przygód było.
Czas, by coś się tu zmieniło,
więc zapraszam cię na spacer.
Będzie nam bezpiecznie razem.

I tak poszli przez las jasny,
aż ujrzeli chatkę panny.
Tam się pożegnali mile
i o myśliwym to tyle.

Magdalena Głowacka
Gimnazjum w Trumiejkach
4 miejsce


* * *


Już zmierzcha nad lasem…
Słońce kłania się ku zachodowi…
Jeszcze sarna trawę skubie…
Jeszcze wiewiórka gryzie żołądź…
A tu nagle słychać błagalny krzyk…
Czy to sarna… lis… a może zając…
Ratować trzeba!
Biegnę ile sił w nogach…
Potykam się, pułapka, zwierze krwawi!
Jego ślepia toną w głębi moich oczu.
Mówią skróć mi mękę! Skróć…
Wyjmuję nóż - atrybut mej pracy…
Nasze łzy spotykają się ostatnie…

Krzysztof Lubera
Społeczne Gimnazjum w Kwidzynie
5 miejsce



Myślistwo


W pięknym lesie, obok sosny, stał zdumiony pan myśliwy.
Stoi, patrzy i nie wierzy.
Piękny byk ze swoją łanią i młodym jelonkiem
pasie się tuż obok niego na małej polance.
Jego wieniec dech zapiera, serce się raduje.
Jeleń dumny, swe poroże cudnie prezentuje.
Pręży się, porusza głową, jest bardzo szczęśliwy.
Ale, cóż to, słychać strzały,
To jakiś kłusownik nie zważając na ochronę
prosto w niego strzela.
Jednak strzał był nie dokładny, jeleń uszedł życiem,
A kłusownik za swe czyny odpowie przed sądem.
Więc nie poluj na zwierzęta, gdy nie masz uprawnień,
bo zwierzęta tak jak człowiek swoje życie mają,
a polować tylko może ten co zwie się myśliwy
i jest w Związku Łowieckim.

Piotr Torbowski
Gimnazjum w Nebrowie Wielkim
Wyróżnienie


Myśliwy, las i jego zwierzyna

Ja lubię lasy, ja lubię ciszę
bo tam przyroda historie pisze.
Leżę pod drzewem, ptaki śpiewają,
gdzie jest tak miło? Tylko tu, w gaju.

Tam piękna łania ze źródła pije,
a obok jeleń porożem bije.
Tu locha stara dzieci pilnuje,
a wilk zająca wnet upoluje.

Lecz musisz wiedzieć, mój przyjacielu,
że w naszym Kole myśliwych wielu.
Wnet upolują dużego dzika,
bo niszczy uprawy starego rolnika.

Rudy lis na kury poluje,
a chora sarna już głód czuje.
Wtedy myśliwy z pomocą bieży,
by ład zaprowadzić tak, jak należy.

Marcin Sosnowski
Gimnazjum nr 2 w Kwidzynie
Wyróżnienie




Miłosierny Gienek


Był sobie raz
Zielony, szumiący las.
W ciszy trwał i w pokorze,
Nikt nie zagłuszał go na co dzień.

Drzewa - dawały cień,
Liście - schronienie szukającym,
Gałęzie - drogę idącym,
Korzenie - wodę spragnionym.

Bujna zieleń i śpiew ptaków
Zawładnęły nim do reszty.
Tam polować się nauczył
Nasz myśliwy - pan Eugeniusz.

Ileż dróg pan Genio przebył,
Ileż szlaków przetarł w kniejach,
Aby zgłębić swa profesję
I zapisać się w ich dziejach?

Dnia pewnego - słonecznego,
Gdy już sobie podjadł Genio,
Wybrał się na polowanie,
Aby zwierza szukać.

Nagle… tuż przed domem
Słychać szelest i stukanie.
W krzakach wielkie poruszenie,
Małej sarny rozedrganie.

Nie mógł strzelić!
Nie mógł zabić!

Cóż miał począć nasz myśliwy?
Postanowił się oddalić.

Sarna, korzystając z łaski,
Wnet uciekła w głębię lasu.
A pan Genio nigdy więcej
Nie nabijał swojej strzelby.

Natalia Kęsy
Gimnazjum w Liczu
wyróżnienie


















Powrót do treści | Wróć do menu głównego