kultura łowiecka


Idź do treści

Matusz Cyganski

Tu w XVI w. pisali



Mateusz Cygański

Na Ziemi Kwidzyńskiej powstał pierwszy fachowy podręcznik łowiectwa traktujący o polowaniach na ptactwo.
"Myślistwo ptasze" Mateusza Cygańskiego (wyd. Kraków 1584 r.), stanowi zapis dużej jak na owe czasy wiedzy autora o systematyce i nazewnictwie ptaków a także o metodach i sposobach ich łowienia. Składa się z trzech części opisujących kolejno: - opis rodzajów ptaków, na które i z którymi polowano oraz korzyści płynące z polowania na nie, - 136 sposobów łowienia ptactwa (w tym sokołów, ich układania i polowania z nimi), - opis urządzeń, głównie sieci służących do polowań. Dzieło to zawiera wiadomości o nieznanych dziś metodach polowań oraz opisy przyborów i urządzeń myśliwskich. Pozycje tę należy przyjąć jako pierwszy podręcznik dla myśliwych.







Jak dotąd niewiele mamy wiadomości o Mateuszu Cygańskim. Wiemy, że był szlachcicem herbu Prus I i pochodził ze wsi Cygany koło Kutna w województwie łęczyckim na Mazowszu. Od XIX wiecznego historyka Wojciecha Kętrzyńskiego dowiadujemy się także, że znaleziony przez niego dokument z 1533 roku podaje, że stara pokrzyżacka wioska Ditmarsdorf zmieniła nazwę na Cygany od nazwiska jej nabywcy. Wieś ta to dzisiejsze Cygany w gminie Gardeja. Tu gospodarzył, tu polował, tu mieszkał i tu napisał swe dzieło Mateusz Cygański. Jeszcze do niedawna istniał spór co do miejsca zamieszkania Mateusza Cygańskiego w okresie powstania jego dzieła. Wszelkie wątpliwości rozwiał w swej pracy ("M.Cygański - Szkic Biograficzny) profesor Eugeniusz Nowak z Bonn. Wiemy także o zamiłowaniu Cygańskiego do podróży i łowiectwa. Od profesora Nowaka dowiadujemy się także, że Mateusz Cygański w swej posiadłości w Cyganach i w jej okolicach masowo odławiał ptactwo wodne na zmyślne urządzenie zwane "kacze koje". Było to urządzenie (sieci na pałąkach) stawiane na jeziorach, stawach i rozlewiskach.


Dzięki myślistwu Mateusz Cygański stał się bogatym. Stać go było (jak sam pisze) używać do polowań wabików zrobionych ze srebra, choć w powszechnym użyciu były wykonane z drewna, skór czy kości. Potrafił Cygański nieźle na myślistwie zarobić. Na targach okolicznych miast: Kwidzyna, Grudziądza, Malborka czy Gardei można było kupić duże ilości odłowionego przez niego ptactwa.
Wiemy również, że ta niezwykła osobowość odczuwała potrzebę przekazania swych długoletnich doświadczeń łowieckich i wiadomości ówczesnemu społeczeństwu i potomnym. Ciekawostką jest także fakt, że Mateusz Cygański nie posiadał umiejętności czytania i pisania. Swą rozległą wiedzę dyktował pisarzom.
Uwielbiał ówcześnie panującego króla Stefana Batorego, o czym może świadczyć inskrypcja zamieszczona na dziele. Domyślać się należy, że Mateusz Cygański znał osobiście króla Stefana Batorego i z nim polował. Prawdopodobne jest spotkanie i polowanie Cygańskiego z królem podczas pobytu Batorego w Gardei w 1576 roku.
Pierwsze wydanie "Myślistwa ptaszego" Cygański zadedykował Stefanowi Batoremu tymi słowy: "Nie temu konia dawam, któryby na nim jeździć nie umiał". W podzięce król wystawił mu przywilej wyłącznego wydawania dzieła przez piętnaście lat. W ciągu czterdziestu pięciu lat (1584 - 1629) książka doczekała się czterech wydań. Obok Biblii była powszechna na dworach szlacheckich. Nawet pamiętnikarz szlachecki Jan Chryzostom Pasek wymienia "Myślistwo ptasze" jako pozycję w swej bibliotece. Wśród szlachty, której nie stać było na kupno tej książki krążyły odręczne z niej wypisy.
Zainteresowanych tematem odsyłam do opracowania Michała Baraniaka w 3 numerze Zeszytów Kwidzyńskich wydawanych przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Kwidzyńskiej.

To opracowanie zainspirowało mnie do podjęcia tematu.
Leszek Parus


Powrót do treści | Wróć do menu głównego